Jak to było u mnie ? Mój poród odbył się poprzez cesarskie
cięcie na życzenie w jednej z prywatnych klinik w PL. Temat cały czas budzi
spore emocje i kontrowersje, chociaż mnie to się trochę w głowie nie mieści, dlaczego
w XXI wieku, kobieta nie ma prawa wybrać sobie sposobu w jaki chce rodzić. Co
skłoniło mnie do takiej decyzji ? Decyzji bądź co bądź bardzo trudnej, bo
zdecydowałam się na operację, bez wyraźnych wskazań, świadoma wielu powikłań,
które mogą mi się przytrafić, przeczytałam wiele na ten temat, wahałam się
praktycznie przez całą ciąże, w jaki sposób ją rozwiązać.
Po pierwsze, bałam się o dziecko, lęk okropny, zresztą każda
matka boi się o swoje dziecko, strach, że zawiodę, że nie dam rady urodzić, że
lekarze w miarę szybko nie zareagują, a tyle się ostatnio słyszy o za późno wykonanych
cięciach… Tyle się słyszy, że państwowe szpitale oszczędzają jak mogą, przez
całą ciąże towarzyszył mi silny lęk o
dziecko, po porodzie to niestety nie zniknęło, sama nie wiem czy to do końca
normalne, ale codziennie myślę o tym, że gdyby on zachorował na coś, gdyby mi
go zabrakło, nie dałabym rady żyć i tak niepotrzebnie się zadręczam mimo, że
moje dziecko jest zdrowe i nic mu nie dolega ! Liczę jednak, że z czasem
wyluzuję… :)
Po drugie, oczywiście ukrywać nie będę, strach przed bólem, ale nie tylko. Bałam się,
że psychicznie nie dam rady przejść przez poród sn, bałam się, że to wpędzi mnie
w depresje po porodzie, odkąd pamiętam, już jako mała dziewczynka, poród sn,
wydawał mi się upokarzający i nie ludzki.
Moje cięcie było zaplanowane tydzień przed terminem z OM, a
urodziłam dzień wcześniej przed tym planowanym cc, syn postanowił sam
zdecydować, kiedy wyjdzie. Czy żałuję ? Po niespełna 3 miesiącach od porodu,
absolutnie, nie, uważam, że pieniądze wydałam słusznie, samo cc trwało może z
30/40 minut, po 15 syn był na świecie cały i zdrowy. Po cc czułam się bardzo dobrze, wstałam po
6h, w ten sam dzień i już w nocy opiekowałam się normalnie dzieckiem,
podnosiłam go, karmiłam, ból był znikomy, z karmieniem piersią nie miałam żadnego
problemu, a syn miał bardzo silny odruch ssania, nie miałam baby blusa ani
depresji i wszystko było dobrze. Drugie dziecko planujemy za 3 lub 4 lata, również
chce rozwiązać ciążę poprzez cc.
Nie chce żeby mój post był odebrany jako krytyka sn, a wychwalanie
pod niebiosa cc, chodzi mi tylko o to, że
każda kobieta ma prawo zdecydować i nie czuć się gorsza z tego powodu, bo ja
się nie czuję ! Dla mnie to było rodzić po ludzku, moje dziecko jest zdrowe, ja
jestem szczęśliwa, i delektuje się macierzyństwem :) A chyba o to w tym
wszystkim chodzi, nic na siłę, ważne żeby zdecydować co jest dla nas i dla
naszego dziecka najlepsze, a dla każdej będzie to co innego !
Diabolinek w pierwszym dniu życia :)

Każda kobieta ma prawo wyboru, trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw i wybrać to, co jest zgodne z naszymi przekonaniami i sumieniem. Ja rodziłam naturalnie i choć poród, jak to poród, trwał kilka godzin i był bardzo bolesny, to i tak wspominam go pozytywnie. Mam nadzieję, że drugi poród będzie taki sam.
OdpowiedzUsuń